Niedawno trafił mi się uszkodzony dekoder DVB-S Echostar DSB-616. Okazało się, że ta seria dekoderów posiada wadę fabryczną, która polega na źle zaprojektowanej przetwornicy
SMPS wchodzącej w skład w bloku zasilania. Elementy wykonawcze przegrzewają się w niej w wyniku zbyt dużego obciążenia.
Na pierwszy rzut oka nie opłaca się naprawiać tego dekodera, ponieważ elementy przetwornicy są ciężko dostępne, i nie są takie tanie, najprościej było by wymienić urządzenie u operatora na sprawne, lecz w moim przypadku mając dostęp do drugiego - identycznego, sprawnego modelu zdecydowałem się podjąć naprawy.
Pewnie pomyślałeś sobie, że skoro mam identyczny, sprawny dekoder to dlaczego po prostu nie przełożyć karty dostępu do niego i mieć problem z głowy. Otóż to nie takie proste. Dostawca telewizji satelitarnej przypisuje daną kartę dostępu do konkretnego dekodera, w wyniku tego karta ta nie będzie współpracować z innym dekoderem.
 |
| Miejsce po wylutowaniu pamięci flash. |
Aby przywrócić do funkcjonowania zepsuty dekoder jedyną metodą jak by się wydawało jest przeszczepienie sprawnych elementów przetwornicy z drugiego urządzenia, lecz po chwili namysłu doszedłem do wniosku, że można by spróbować przelutować jedynie pamięć flash, w której jak sądzę znajduje się zapisany numer karty, z którą to współpracuje dekoder oraz jego cały firmware. Jest tylko jeden potencjalny problem, otóż pamięć flash znajdująca się na płycie jest w obudowie
TBGA64, a więc bez specjalnych narzędzi nie uda się przelutowanie tego elementu. Tu z pomocą przychodzi mój kuzyn, który posiada wszystkie potrzebne do tego procesu narzędzia i materiały. Cała czynność przelutowania układu
BGA polega na jego odlutowaniu stacją na gorące powietrze, oczyszczeniu jego pól lutowniczych, ustawieniu nowych kulek za pomocą sita i ponownym przylutowaniu w docelowe miejsce (w tym przypadku - sprawny dekoder) również za pomocą w.w. stacji. Okazało się, że wszystkie połączenia lutownicze wykonane są spoiwem ołowiowym, a więc niezgodne z normą
RoHS, co dla nas tylko znaczy, że temperatura grzania układu jest o wiele mniejsza niż przy połączeniach bezołowiowych (Pb free).
Operacja zakończyła się sukcesem :-) Sprawny dekoder odtąd akceptował kartę dostępu, zachowała się również lista programów, wersja firmware itd. Owszem, dekoder działa, lecz należy pamiętać o tym co napisałem na początku. Można się spodziewać, że i ten dekoder po jakimś czasie odmówi posłuszeństwa ze względu na wadę fabryczną. Zapobiegawczo jednak przykleiłem mały radiator na układ przetwornicy (TOP245), który to jest jedną z przyczyn usterek. Pozostaje nadzieja, że dzięki temu dekoder posłuży jeszcze przez trochę czasu.