Mając na uwadze obecnie panujące temperatury na zewnątrz, których bądź co bądź do życia codziennego znajomość jest przydatna - zdecydowałem aby zbudować termometr na bazie tego właśnie terminala.
Moja przygoda z ST166 zaczęła sie już jakiś czas temu, kiedy zdecydowałem się na jego zakup, już z zamysłem zainstalowania na nim mojego ulubionego systemu z rodziny *BSD: NetBSD. Domyślnie terminal funkcjonował na Windows CE, jego zmiana nie przysporzyła wiele problemów, sprowadziło się to na zamianie nośnika z dedykowanej pamięci flash na adapter ATA <-> Compact Flash. Z początku obawiałem się jak rozwiążę połączenie pomiędzy adapterem a zminiaturyzowanym złączem ATA, lecz problem szybko się rozwiązał po tym jak znalazłem idealnie pasującą tasiemkę w starym laptopie marki EPSON. Karta CF, jaką zastosowałem ma pojemność 2GB, co w zupełności wystarcza na rozszerzoną opcję instalacji NetBSD, sama instalacja systemu przebiegła bardzo sprawnie i bezproblemowo.
Z racji tego, że terminal wyposażony jest jedynie w pory USB, musiałem wymyśleć w jaki sposób podłączyć do niego czujnik temperatury DS1820 na szynie 1-Wire. Rozwiązań można znaleźć wiele, lecz w większości są to interfejsy na port szeregowy, którego nie posiadam. Postanowiłem więc spróbować pogodzić ze sobą czujnik z konwerterem USB <-> RS232 na bazie układu Prolific PL-2303 służący do komunikacji pomiędzy komputerem a telefonem komórkowym nie wyposażonym w port USB. Z racji tego, że po stronie portu szeregowego tego konwertera transmisja odbywa się w standardzie TTL, musiałem wymyśleć układ który pełnił by rolę "sterownika" pomiędzy czujnikiem. Natknąłem się na projekt w którym autor podłącza identyczny czujnik do routera Linksys WRT54, którego port działa w identycznym standardzie jak i mój konwerter. Schemat jest banalny, składa się jedynie z jednego tranzystora PNP i trzech rezystorów. Cały układ zlutowałem w pajączku i umieściłem w oryginalnej obudowie.
Całość prezentuje się następująco:
Sam czujnik został zabezpieczony klejem na gorąco przed zwarciem i korozją. Termometr zaczął działać zaraz po samym podłączeniu do komputera. Transmisja została przetestowana programem dostarczonym przez producenta:
Po wstępnych próbach, czas przyszedł na przetestowaniu gotowego termometru na maszynie z NetBSD, do tego celu znalazłem ciekawą aplikację Digitemp, docelowo stworzoną pod Linuksa, lecz dosięgłem informacji, że pod *BSD również powinna działać.Na tym etapie niestety nie poszło już tak łatwo jak wcześniej, lecz w ostateczności udało mi się uporać z napotkanymi problemami. Dalsze perypetie z termometrem, gdzie postaram się przybliżyć całą część programową - opiszę w następnym wpisie, już wkrótce! :-)

